Logowanie
Wyraź się! Załóż swoje konto i rozpocznij publikowanie swoich analiz i komentarzy!



Home

Czy dziesiejsze dane coś zmienią?

Dziś dzień publikacji. Marazm, na który narzekaliśmy w tym tygodniu, może zakończyć się już niebawem. Publikowane są dziś bowiem dane z amerykańskiego rynku pracy. Mogą one wspomóc lub przydusić szczątkowy optymizm, jaki pojawiał się w ostatnich dniach.


Indeks NAR pending homes sales, obrazujący sprzedaż domów na które podpisano wcześniej umowy, wzrósł nieoczekiwanie o 5.2%. W czerwcu mieliśmy do czynienia ze spadkiem na poziomie 2.8%. To również te dane, utrzymywały wczoraj optymizm niektórych inwestorów.

 

W ostatnim tygodniu, ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych w USA, spadła o 6 000. Osiągnięto tym samym poziom 472 000. Dziś poznamy jednak kolejne dane z amerykańskiego rynku pracy, które dadzą nam pełniejszy obraz sytuacji.


Zamówienia fabryczne, wzrosły w lipcu w USA o 0.1%. Był to pierwszy wzrost od trzech miesięcy.


Sytuację z jaką mamy do czynienia na rynku, doskonale widać w przypadku pary GBP/USD. Na wykresie cen mamy stagnację. Wskaźnik RSI znajduje się w trendzie bocznym. Do tego rynek zmaga się ze średnią kroczącą z 200 dni. Oporem jest poziom 1.55, a wsparciem 1.5250. Niewiele więcej można dziś powiedzieć, o sytuacji technicznej tego rynku. Miejmy nadzieję, że oczekiwane publikacje zmienią coś na rynku.(wykres)


Sylwester Majewski
Forex-Desk

Wpisany przez forexdesk
piątek, 03 września 2010 05:02

Eurodolar próbuje wzrostów

Jeszcze wczoraj rano pisaliśmy o marazmie, a już na koniec dnia eurodolar przebijał ważne poziomy. Wszystko dzięki lepszym danym z USA i Chin. Inwestorzy znowu przestali się bać recesji.

Indeks ISM Manufacturing wzrósł do poziomu 56.3, z 55.5 odnotowanych w lipcu. Oznacza to, że sektor wytwórczy rozwijał się w USA trzynasty miesiąc z rzędu. Wszystkie składowe tego indeksu, miały odczyt powyżej 50.


Według sierpniowego raportu ADP, na amerykańskim rynku pracy mogło ubyć 10 000 miejsc zatrudnienia. W piątek publikowane będę oficjalne dane i spodziewać się można nieznacznego pogorszenia sytuacji.

 

W Chinach, indeks PMI wzrósł z poziomu 51.2 do 51.7. Chiński sektor wytwórczy rozwijał się więc już osiemnasty miesiąc z rzędu, co napawało wczoraj inwestorów optymizmem.


Po środowych wzrostach, eurodolar wybił się ponad poziom 1.2750, który będzie teraz wsparciem. Wskaźnik RSI zatrzymał się tuż pod poziomem 50, co sugeruje chwilowy powrót na południe. MACD jest bliski przecięcia, jednak większe spadki mogą to zniweczyć, tworząc układ spadkowy. Rozstrzygnięcie nastąpi zapewne w piątek, po danych z rynku pracy. Oporem jest poziom 1.30.(wykres)


Sylwester Majewski
Forex-Desk

Wpisany przez forexdesk
czwartek, 02 września 2010 05:02

Rynek w marazmie

Zdaje się, że na dobre utknęliśmy w marazmie. Euro nieznacznie zyskiwało wczoraj względem dolara, podczas gdy funt brytyjski tracił wczoraj na wartości. Ruchy na rynku są jednak niezbyt silne i mogą okazać się pułapką.


Indeks S&P/Case-Shiller, wzrósł w czerwcu o 0.3%. To już trzeci z rzędu wzrostowy miesiąc dla tych danych. Sytuacja na rynku nieruchomości, w 20 największych miastach USA, uległa więc nieznacznej poprawie.

 

Poprawie uległ też indeks mierzący nastroje wśród amerykańskich konsumentów. Według raportu Conference Board, indeks znajdował się w sierpniu na poziomie 53.5, przy 51.0 odnotowanych miesiąc wcześniej.


Nieznacznie gorzej od prognoz wypadł natomiast indeks Chicago PMI, osiągając wartość 56.7. Odczyty powyżej 50 wskazują jednak na ekspansję.



Funt tracił wczoraj na wartości. Na wykresie GBP/USD widzimy wyraźne oddalenie się od poziomu 1.55. Droga do 1.5250 wydaje się teraz otwarta. Wskaźnik RSI nie potwierdza jednak spadków. Możemy więc być świadkami bolesnego i rwanego osuwania się w tym kierunku, ale bez wyraźnego impetu. Oporem jest poziom 1.55.(wykres)


Sylwester Majewski
Forex-Desk

Wpisany przez forexdesk
środa, 01 września 2010 05:01

Jen ciągle zyskuje

Choć tracił względem jena, to jednak cały wczorajszy dzień można uznać za dobry dla dolara. Publikowane dane ciągle napawają pesymizmem. Kroki podjęte przez Bank Japonii, nie powstrzymały inwestorów przez zakupami jena.


Dochody osobiste amerykanów, wzrosły w lipcu o 0.2%. Był to nieco gorszy od prognoz wynik, który sygnalizuje, że w gospodarka jest ciągle wrażliwa. Wzrosły natomiast wydatki konsumentów, o 0.4%. To najwyższy wynik od marca.

 

Indeks aktywności gospodarczej Dallas Fed, wzrósł do -13.5 z -21.0. Tym samym, aktywność w rejonie Texasu kurczyła się już trzeci miesiąc z rzędu, choć w tempie niższym niż poprzednio.
W wyraźnym trendzie spadkowym znalazł się rynek USD/JPY. Jen zyskuje na sile, choć sam trend od jakiegoś czasu wydaje się przegrzany, co widać choćby na wykresie MACD. Po kolejnym spadku poniżej 85.0, następnym wsparciem jest poziom 82, nie licząc ostatniego dołka na wysokości 83.5. Część rynku nie wyklucza możliwości interwencji Banku Japonii na rynku walutowym.(wykres)


Sylwester Majewski
Forex-Desk

Wpisany przez forexdesk
wtorek, 31 sierpnia 2010 04:59

Strona 1 z 195

«PoczątekPoprzednia12345678910NastępnaOstatnie»

Najnowsze komentarze

Tagi

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 72 gości